Aby zwalczać zagrożenie ze strony dronów FPV na polu bitwy na Ukrainie, rosyjskie czołgi zaczęto wyposażać w klatki, a następnie w skrzynki osłaniające wszystko, co doprowadziło do powstania „czołgu żółwia”.
W połowie 2023 roku, w obliczu stale rosnącego zagrożenia ze strony ukraińskich dronów kamikaze z widokiem z pierwszej osoby (FPV) , szczególnie te posiadające komunikację światłowodową, bardziej odporną na zagłuszanie, rosyjskie czołgi i transportery opancerzone (APC) zaczęto wyposażać w tzw. „klatki osłonowe”, mające na celu ograniczenie skutków ataku.
Początkowo przybierały one formę improwizowanych, prymitywnych krat, ram i ekranów, aby chronić wieżyczki i inne wrażliwe części. Z czasem klatki stawały się większe, ostatecznie pokrywając większość pojazdu, a doniesienia mówiły, że kraty przeciw dronom były montowane w nowo budowanych czołgach i transporterach opancerzonych w fabryce. Zaczęły się również pojawiać na izraelskich czołgach poruszających się przeciwko Hamasowi w Strefie Gazy.
Na początku kwietnia 2023 roku rosyjscy żołnierze, najwyraźniej zaniepokojeni faktem, że ich prowizoryczne, a nawet fabrycznie montowane kratki nie zapewniają odpowiedniej ochrony, zaczęli uzupełniać swoje klatki o pancerne skrzynki pokrywające cały czołg i improwizowane urządzenia zagłuszające elektronikę, które miały zapewnić dodatkową ochronę przed atakami dronów.
Skrzynie wykonano z różnych materiałów, w tym z paneli dachowych z „wijącej się blachy” i płyt ze sklejki. Szybko nazwano je „skorupami żółwia”.
Koncepcja się przyjęła, a „skorupy żółwia” stały się bardziej skomplikowane i rozległe. Często ograniczały, a w co najmniej jednym przypadku całkowicie blokowały ruch głównego uzbrojenia czołgu i ograniczały możliwość obserwacji pola bitwy przez załogę inaczej niż na wprost.
Rosyjski bloger wojskowy Zvezdanews opublikował 21 sierpnia 2023 roku na Telegramie film pokazujący coś, co zostało opisane jako „król grilli”, a co strona internetowa Military Recognition.com zajmująca się kwestiami wojskowymi nazwała Super Turtle Tank.
Według Zvezdanews, super żółw to czołg podstawowy T-80 (MBT) już wyposażony w klatkę dachową, do której dodano drugą skrzynię ochronną, pokrywającą cały pojazd. Skrzynia jest wykonana z solidnych 8-milimetrowych (0,3-calowych) arkuszy stali z kratkami z przodu i z tyłu, rzekomo w celu umożliwienia przepływu powietrza wentylacyjnego i chłodzącego.
Skrzynia jest tak duża, że można w niej stać, a składane łóżko pozwala członkom załogi na odpoczynek między misjami bojowymi.
Dowódca czołgu zidentyfikowany po znaku wywoławczym „Mikhey” jest ewidentnie dumny ze swojego dzieła, mówiąc: „Wszystko trzyma się mocno, działa idealnie. Bez względu na to, jak dużo jeździmy, nic się nie poluzowuje ani nie rozpada”.
Mikhey przyznaje, że widoczność, mobilność i możliwość użycia głównego uzbrojenia 125 mm zostały ograniczone przez modyfikacje. Mówi jednak, że jest to dokładnie to, czego potrzeba do operacji szturmowych, gdy celem jest przełamanie ukraińskiej linii obrony, gdzie głównym zagrożeniem są pola minowe przeciwpancerne i drony FPV.
Można mieć wątpliwości, czy ta broń jest rzeczywiście przeznaczona do użycia na polu bitwy, a jeśli tak, to jak długo przetrwa.
Zagrożenie ze strony dronów FPV jest tak duże, że wiele armii instaluje obecnie środki przeciwdronowe w swoich pojazdach opancerzonych, choć żadna nie zrobiła tego z takim entuzjazmem jak rosyjski przemysł zbrojeniowy. Prawie każdy nowy czołg i pojazd opancerzony wystawiony na tegorocznym Międzynarodowym Forum Wojskowo-Technicznym „Armia-2024” w Moskwie był pokryty opancerzonymi klatkami, skrzynkami i siatkami przeciwdronowymi, a także przenośnymi systemami zagłuszania dronów, aby chronić je przed dronami kamikaze i krążącą amunicją.
Na postawie artykułu ze strony ukrainetoday.com

