Analiza śmiertelnych ran odkrytych we wspólnym grobie w Lützen
W listopadzie 1632 roku mieszkańcy Lützen w Niemczech mieli naprawdę makabryczne zadanie, musieli pochować około 9000 zabitych żołnierzy na polu jednej z najkrwawszych bitew wojny trzydziestoletniej. Po stuleciach archeolodzy znaleźli ślady tego wydarzenia. Kilka lat temu badacze odkryli wspólny grób na miejscu bitwy pod Lützen. Ale teraz, analizując kości, dowiedzieli się więcej o życiu i gwałtownej śmierci tych żołnierzy. Wojna trzydziestoletnia była jednym z najkrwawszych wydarzeń w historii Europy, bardziej śmiertelnym niż czarna zaraza i II wojna światowa, pod względem odsetek utraconej ludności. Trwający między 1618 a 1648 konflikt narodził się jako walka między katolikami i protestantami w Świętym Cesarstwie Rzymskim. Brutalne starcia dotknęły większość Europy Środkowej, ale najwięcej bitew toczono na terenie obecnych Niemczech.
Oprócz zgonów na polach bitew, żołnierzom i ludności towarzyszyły głód i epidemie, które niszczyły populacje. Obie strony konfliktu mocno opierały się na zagranicznych najemnikach (których lojalność może się zmienić w zależności od tego, kto zapłacił najwięcej), a armie okupacyjne terroryzowały cywilów w miastach i wsiach. Przełom w wojnie nastąpił wraz z interwencją Szwecji w 1630 roku i jej wsparciem dla protestantów. Król Szwecji Gustaw II Adolf prowadził serię zwycięskich bitew, aż zginął w trakcie tej bitwy, trafiony przypadkową kulą, walcząc przeciwko generałowi Albrechtowi von Wallenstein, dowódcy wojsk cesarskich Świętego Cesarstwa Rzymskiego.
Kilka słów o bitwie
Łączna liczebność wojsk protestanckich w tym momencie przekraczała nieco 18 000 żołnierzy, składała się z dwóch części, w skład każdej z nich wchodziła piechota oraz jazda. Naprzeciwko nich była armia cesarska licząca nieco ponad 12 000 żołnierzy plus 3 tysiące żołnierzy Pappenheima. Centrum tworzyły cztery czworoboki, natomiast jazda rozlokowała się na wzgórzach – prawe skrzydło w okolicach Lützen.
Siły Szwedzkie uderzyły na prawe skrzydło wojsk carskich. Zmuszono do wycofania się części sił Wallensteina w tym największego regimentu arkebuzerów Hagena, reszta sił kawalerii wytrzymała uderzenie. Straty były ciężkie po obu stronach. Dla wojsk cesarskich przybycie na prawą flankę wojsko Pappenheima zmieniło sytuację. jak się okazało tylko na chwilę. Kontratak został odparty salwami z muszkietów i dział regimentowych, a w samych walkach zginął rażony kulą Papenheim.  Natomiast  atak na lewą flankę Wallensteina przeprowadził osobiście król Karol Gustaw. W zamieszaniu został postrzelony i próbując się wycofać natknął się na kirasjerów Gotza. Postrzelony i wielokrotnie ranny od rapierów zginął razem ze swoją świtą. W centrum zaś atakowała „Żółta” brygada wykorzystując taktykę tzw „Szwedzkiej salwy”, oddawanej z odległości 10-15 kroków. Salwa oddana z takiej odległości powodowała ogromne straty i mogła zmusić przeciwnika do ucieczki. Tak jednak się nie stało regimenty cesarskie wytrzymały strzały i same oddały salwę zabijając wielu szwedzkich oficerów. Nieco inaczej wyglądała sytuacja w kolejnym regimencie „Niebieskim” atakujący w charakterystycznym trójkątnym szyku. Regiment szybko wdał się w wymianę ognia z regimentami cesarskimi. W tym samym niemal momencie został zaatakowany z obydwu stron przez kawalerie. W trakcie tego zwarcia poległo około 2000 żołnierzy głownie szwedzkich i bardzo prawdopodobnie oni są pochowani w zbiorowej mogile. Tak to w dosyć krótkim czasie główne regimenty szwedzkie zostały unicestwione z większością oficerów. Na szczęście dla wojsko protestanckich do walki weszły jeszcze odwody. Bitwa rozgorzała na nowo, trudno obecnie ocenić co by się stało gdyby nie nadchodzący zmrok. To on i wyczerpanie obu armii, zakończyły te krwawe zmagania.
Grób
Archeolodzy zidentyfikowali miejsce bitwy pod Lützen w 2006 roku, po wyszukiwaniu wykrywaczem metalu znaleziono około 3000 pocisków, kul i innych przedmiotów. W 2011 roku wykryto masowy grób zawierający kości 47 osobników,  mężczyźni mieli od 15 do 50 lat. Aby zapobiec grabieżom grobowców i erozji czasu, naukowcy nie wykopali szkieletów; bezpośrednio podnieśli 55-tonowy blok gleby wraz z ze szkieletami do przygotowanego wcześniej miejsca. Grupa archeologów i antropologów prowadzona przez Nicole Nicklisch, z Państwowego Urzędu Zarządzania Dziedzictwem i Archeologii Saksonii-Anhalt. Według wyników ich opublikowanych badań, większość mężczyzn pochowana w grobie była weteranami, o czym świadczą liczne wcześniejsze obrażenia. Szesnastu doznało wcześniej i w czasie bitwy obrażeń głowy; jeden mężczyzna doznał nawet czterech w poprzednich walkach tuż przed swoją śmiercią. Dwudziestu jeden miał inne rany kości wyleczone lub w trakcie gojenia, takie jak złamania rąk, nóg i żeber. Badając niewygojone rany, badacze odkryli rodzaj obrażeń odniesionych przed i podczas bitwy pod Lützen. Chociaż niektórzy mężczyźni mieli ślady cięcia i uszkodzenia na kościach, broń sieczna wydawała się mieć niewielką rolę w śmierci tych żołnierzy. Głowna przyczyną był ogień muszkietów i dział. To on spowodował śmierć ponad połowy mężczyzn. Dwudziestu jeden zostało postrzelony w głowę, a jedenastu z nich nadal miało kule w czaszkach. Było to spowodowane niedostateczną ochrona głowy lub całkowitym jej brakiem. Odkryta kula muszkietowa w jednej z czaszek sugeruje, że kula rykoszetowała, wchodząc na lewą stronę głowy żołnierza i znajdując się w tylnej części jego czaszki. Archeolodzy znaleźli również strzały w tułowiu i kończyny ośmiu osobników, w tym biodrach, obszarze brzucha i dolnej parti nóg.
Rapiery, piki i sztylety nadal były podstawową bronią na polu walki. Dwunastu mężczyzn miało ślady na kościach sugerujące tępy uraz skierowany na ich głowy, sugerujący uderzenia kolbą muszkietu lub tratowaniem przez konie. Niektórzy ciosy od pałaszy lub szabel, których ciosy spadały głównie na szczęki i twarze. Sześć szkieletów doznało ciosów w kończyny lub żebra, powodujące złamania. Źródła historyczne mówią o żołnierzach trzymających kule w ustach, aby szybko przeładować broń, w rzeczywistości dwa szkielety nadal miały niewypalone ołowiane kule w czaszkach. Naukowcy zakładają, że większość pochowanych w tym grobowcu mężczyzn walczyła w szwedzkiej armii, choć żołnierze Cesarskiej Armii Katolickiej prawdopodobnie trafili także trafili do tego grobu. Na ciałach nie było wiele ubrań ani materiałów, co wskazuje na to, że przed ich pochowaniem żołnierzom zdjęto mundury i to, co mieli na sobie. I podczas gdy niektóre ciała wydają się być starannie zakopane, inne wydają się wyrzucone, najprawdopodobniej przez mieszkańców, którzy przez kilka dni później przeczesywali pole bitwy. „Z całą pewnością można założyć, że lokalna ludność Lützen nie miała pozytywnego nastawienia do poległych żołnierzy, niezależnie od przynależności wojskowej” – napisali badacze. W czasie wojny trzydziestoletniej każda bitwa przynosiła zniszczenie i nędzę ludności wiejskiej, stacjonujące wojska rabowały żywność i dopuszczały się innych gwałtów na ludności.
Zdjęcia i tekst
facebook.com
https://www.forbes.com/sites/kristinakillgrove/2017/05/25/mass-grave-from-thirty-years-war-reveals-brutal-cavalry-attack/